poniedziałek, 31 grudnia 2012

Rozdział I


- Dziewczyny, chodźcie na chwile! - zawołał trener. Przerwały trening i podeszły.
- Jak możecie się domyślić, najstarsza z was - Asia - już niedługo pisze maturę i kończy z treningami na jakiś czas, ale mam nadzieję, że do nas wróci, prawda Asiu? - zapytał trener uśmiechając się do najstarszej z jego podopiecznych.
- Mam nadzieję, że wrócę! Ale wszystko zależy od tego gdzie pójdę na studia, ale nie jestem pewna swojego wyboru, więc jeszcze nic nie mogę obiecać - powiedziała Asia.
- Dziewczyny wracajcie do treningu, a ciebie Asiu mogę na słówko?
- Pewnie - dziewczyna przytaknęła i podeszła
- Gdzie wybierasz się na studia? Masz już jakieś plany?
- Myślałam o Uniwersytecie Wrocławskim na dziennikarstwo sportowe, ale to nic pewnego, cały czas się zastanawiam.
- Bardzo dobry pomysł. A do tego jest nie daleko od Bełchatowa. Zaoczne?
- Oczywiście zaoczne, chce dalej mieszkać w Bełchatowie. - powiedziała z uśmiechem na twarzy
- Już muszę iść bo zaraz przyjdzie mój siostrzeniec  - powiedział z uśmiechem i odszedł
 Trening się skończył. Asia razem ze wszystkimi dziewczynami skierowała się do szatni. Cieszyła się, że to był jej ostatnio trening, będzie miała czas dla taty i przygotuje się do egzaminów. Szybko się przebrała i szybkim korkiem wyszła z szatni. Nagle w kogoś uderzyła i upadła.
- Przepraszam! Wszystko dobrze? - powiedział z małymi trudnościami
- Tak, wszystko jest okej - opowiedziała szybko i spojrzała na chłopaka dodając głośno - o kurde! e... przepraszam. - zawstydziła się, to był on! Aleksandar! Atakujący bełchatowskiej drużyny!  Chłopak się zaśmiał i powiedział:
- Aleksandar jestem - pomógł jej wstać przedstawiając się.
- Asia - lekko się uśmiechnęła                                            
- Trenujesz tu? - zapytał po polsku Serb.
- Tak dziś miałam swój ostatni trening.. Muszę się przygotować do matury - powiedziała ze smutkiem
- To pewnie ty jesteś tą utalentowaną dziewczyną, o której tyle mówił mój wujek!
- Jesteś siostrzeńcem pana Jarka? - zapyta ze zdziwieniem
- Tak, to ja! We własnej osobie - powiedział ze śmiechem, po czym dodał - przyjechałem z kolegą, ale gdzieś mi się zgubił.. Cupko zawsze coś wymyśli..
- Cupko? Oboje gracie a Skrze, prawda? - zapytała, ale dobrze znała odpowiedz
- Tak, jesteś fanką?
- Nie, tylko czasami oglądam mecze, jak nie mam nic do roboty - skłamała, sama nie wiedziała dla czego.
- O idzie Cupko! Muszę lecieć, cześć! - powiedział i odszedł
- Cześć - powiedziała cicho i poszła do domu
Szła przez park i myślała dlaczego skłamała. Mogła powiedzieć, że już od wielu lat jest wielką fanką drużyny bełchatowskiej, a od niedawna fanką tej dwójki! Przecież przychodzi na każdy mecz Skry!
"Aśka jesteś głupia! Mogłaś powiedzieć prawdę! Ale stało się.." - pomyślała, wchodząc do domu.
- Tato! Jestem! - krzyknęła jak najgłośniej potrafiła. Mieli duży dom, jej tata mógł być wszędzie.
- Jak tam ostatni trening? Głodna? - zapytał tata schodząc ze schodów
 - Dobrze, nie zgadniesz kogo poznałam! No pewnie, że głodna! Zjadłabym konia z kopytami - powiedziała z wielkim uśmiechem
-  Już Ci odgrzewam. No to kogo poznałaś? - zapytał z ciekawością tata
- Aleksa! Poznałam Aleksa! Wyobrażasz to sobie!
 - Ale jak to? Jakim cudem? - zdziwił się
- Jest siostrzeńcem trenera i jak wychodziłam z szatni po treningu to nie zauważyłam, że ktoś idzie i się z nim zderzyłam. Ot historia - opowiedziała Asia
- Rozmawialiście chociaż? Poprosiłaś o autograf? Zdjęcie? - zapytał ciekawy ojciec
- Rozmawialiśmy tylko chwilę.. Powiedziałam mu, że nie jestem fanką, a mecze oglądam tylko wtedy gdy nie mam nic do roboty.. Nie musisz mi uświadamiać, że jestem głupia, już to wiem. - powiedziała. Ojciec zaczął się śmiać i powiedział:
- Będzie jeszcze szansa na pewno!
- No mam nadzieje.. - powiedziała wchodząc po schodach do pokoju.
Jej pokój był duży, ściany były fioletowe a meble białe. Na biurku stał macbook pro, który dostała na święta 2 miesiące temu. A na ścianie wisiała klubowa koszulka Aleksa. Usiadła na łóżku i zaczynała ogarniać notatki, z których będzie się uczyć. Po dwóch godzinach pracy była już bardzo zmęczona, ale nie poddawała się. Nagle ktoś zapukał do jej drzwi..

___________________________________

Pierwszy rozdział, podoba się? :D

Avidan ;3

niedziela, 30 grudnia 2012

PROLOG

Zadzwonił dzwonek. Asia zerwała się i wybiegła z klasy. Miała tylko godzinę na dotarcie do domu, wzięcie rzeczy i dojście na halę. Osiemnastolatka trenuje gimnastykę. Jej tata ma wątpliwości co do wykonywanego przez nią sportu. Nie przez to, że może jej się coś stać. Dziewczyna w tym roku zdaje maturę, powinna się uczyć. Oceny zawsze miała dobre, starała się pogodzić treningi z nauką, ale wiadomo do matury trzeba się
przygotować, poświęcić chwilę na powtórkę.
Wbiegła do domu od razu zmierzając do pokoju.
- Asia, to Ty? - odezwał się głos jej taty z kuchni.
- Tak ja, przyszłam tylko po torbę i lecę na trening - odpowiedziała z góry dziewczyna.
- Zjesz coś? - spytał się ojciec widząc, że Asia schodzi na dół
- Nie mam czasu tato, jak wrócę.. - powiedziała, ucałowała tatę w policzek i wybiegła z domu.
Od kiedy umarła Marta - mama Asi - wszystko się zmieniło. Pani Marta była zapracowaną kobietą, pracowała na stanowisku redaktor naczelnej jednego z kobiecych pism. Śpieszyła się na spotkanie.. Była zimna, kobieta jechała szybko, wpadła w poślizg, uderzyła w drzewo i zmarła na miejscu. 28 grudzień 2002 r. - ta data na zawsze zostanie w głowie Asi. Bardzo brakuje jej matki.. Są rzeczy, o których niestety nie porozmawia z tatą.
Od 10 lat trenuję gimnastykę, ale jej drugą pasją jest siatkówka. Zaraziła się nią od taty. Gdy miała 14 lat zabrał ją na pierwszy mecz i wtedy wszystko się zaczęło. Chodzi na każdy mecz swoje ulubionej drużyny z Bełchatowa. Sama gra bardzo rzadko.
Ma bardzo dobry kontakt z tatą. Asia bardzo go kocha. Mieszkają w dużym domu na przedmieściach Bełchatowa.
Asia to 165 cm miłej i pogodnej osoby. Jest bardzo ładna, ma ciemne włosy i oczy oraz delikatne rysy twarzy. Ma wiele przyjaciół i chłopaka, z którym ostatnio nie układa się najlepiej. Ciągle się kłócą o byle co.. Są już ze sobą 4 lata. Asia ostatnio doszła do wniosku, że uczucie, którym darzyli siebie powoli wygasa..
________________________________

Tyle na początek. Kolejna część może pojawi się dziś, zależy czy wyrobię się z napisaniem.
Proszę o komentarze i jakieś uwagi - z wielką chęcią poczytam bo to moje pierwsze opowiadanie :D

Pozdrawiam,

Avidan ;3